co sie dzieje kiesy rodzina jest w domu a do drzwi dzwoni irytujaca rosjanka?

NIC
i na tym polega caly zart

wczoraj po szkole, wrocilam do domu uwazajac zeby nie spotkac ciekawskiej wspollokatorki, zaszylam sie w swoim pokoju igeneralnie udawalam ze mnie nie ma (dosc skutecznie jak sie pozniej okazalo). niedlugo po mnie wrocila cala rodzina Jenny (gospodyni) i Loui (jej syn) oraz jej siostra z dziecmi. i wtedy wlasnie do drzwi zadzwonila ona. i co sie wydarzylo… wszyscy patrzyli na siebie troche przestraszeni. A Loui wypchnal niemalze na sile swoja mlodsza kuzynke, zeby ta otworzyla drzwi i nie starala sie nawiazac zadngo kontaktu :D

kilka gdzin pozniej, kiedy zadawala kolejny milion pytan przy obiedzie, a kazdy byl niebwale skupiony na jedzeniu byle tylko nie moc otworzyc ust padlo pytanie (odnosnie krewetek):

„Skad sa te krewetki? z morza tu z brighton czy moze z jakiegos bardziej na poludnu?”
moja odpowiedz:
„z tesco”
(rodzina smiech, ona – niekoniecznie)

az sie boje myslec co bedzie jutro ;]