Mija powoli kolejny miesiąc studiowania, a ja nic… hm, może to dlatego, ze owo studiowanie, niewiele czasu mi pozostawia. A może nie? Są już pierwsze sukcesy i pierwsze porażki, kolejny test za sobą, ale wiele innych przed… między innymi pierwsza sesja. Dam radę, muszę, w końcu mam jakieś w miarę sprecyzowane plany. Tak wielu różnych ludzi spotkałam w ciągu minionego miesiąca, że czuję się jak w reklamie banku Millenium: miliony ludzi, miliony twarzy, miliony imion… naprawdę ciężko spamiętać wszytskich. Zdarza się, że zwracają się do mnie po imieniu ludzie, których (jak mnie się wydaje) widzę po raz pierwszy w życiu. Zabawne są takie sytuacje :)

***

Wiele rozmów ostatnio przeprowadzam, z ludźmi spoza mojego miasta, takimi, których nigdy wcześniej nie widziałam. Wydaje mi się, że dla wielu z nich te studia to możliwość zmiany, nie tylko zmiany swojego życia ale także swojego wizerunku. Przecież tu nikt ich nie zna, nikt nie wie jacy są. Tu można pokazać się w zupełnie innym świetle. Ale czy to nie jest opcja dla tych, co sami jeszcze nie wiedzą kim naprawdę są, czy dla tych co dawniej zdominowani otoczeniem teraz stają się sobą?

***

Po raz kolejny odbyło się prawo rzymskie. Wiem, nie brzmi zachęcająco ani tym bardziej interesująco, ale, jak wiemy, pozory mylą. Wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć na takich z pozoru nudnych ćwiczeniach… szczególnie jeśli tydzień wcześniej było kolokwium. Dzisiaj Pan magister zwrócił się do na s tymi słowy [pozwolę sobie zacytować]:

„Moi drodzy, najbardziej rażącymi błędami były mimo wszystko błędy ortograficzne. Pomijam już, że ktoś napisał Rzym przez ‚Ż’, co mnie zszokowało i zwolniło pracę o dobrych parę minut, bądź publiczne przez ‚ó’ ale żeby napisać niewolnik oddzielnie? [przyp.tłum. nie wolnik] Moi drodzy, czuję się w obowiązku poinformować was, że słowa takie jak ‚niedźwiedź’, ‚nietoperz’ piszemy razem. [...]”

I niech ktoś mi powie, że młodzi ludzie nie są kreatywni, a ćwiczenia muszą być nudne.

***

Nazbierało mi się trochę myśli w czasie kiedy nie pisałam, ale cóż zrobić. Chciałabym powiedzieć o wielu sprawach, ale nie wiem czy zdołam ubrać je w słowa tak, jakbym sobie to wymarzyła. Trudna to rzecz. Trudne to zadanie.