Czas być realistą, przestać żyć nadziejami i marzeniami.
Czas, aby wreszcie wskazać swojemu życiu kierunek, w którym ma zmierzać.
Czas zmian…

Przez ostatnich kilka dni wiele zrozumiałam – i widzę, że marnuję życie na głupoty, zamiast starać się by osiągnąć coś wspanialszego, co trwałoby i cieszyło dłużej niż kilka chwil.
Zawsze przez życie szlam z nadzieją, że moje marne działania w jednej chwili w następnej przerodzą się w coś lepszego. Teraz koniec! Zrozumiałam, że życie jest zbyt cenne by marnować je na nużące oczekiwanie, koniec z rozpamiętywaniem przeszłości, koniec z nierealnymi marzeniami. Najpierw trzeba pogodzić się z tym, co już było, a wtedy można zacząć ‚żyć od nowa’. Nie można biernie czekać na spotkanie przygód, trzeba wyjść im na przeciw.

Mam swój czas, ale nie wiem jak dużo mi go jeszcze zostało, dlatego więcej nie chce go marnować, tak jak robiłam to przez większość mojego dziewiętnastoletniego już życia.

Teraz już wszystko, co kiedyś było zacienione marzeniami stało się łatwe i proste do zrozumienia. Wiem, że jeśli na czymś mi szczególnie zależy to nie mogę czekać by samo do mnie przyszło, lecz wyciągać po to ręce. Jeśli nie wyjdzie, to trudno, ale będę wiedziała przynajmniej, na czym stoję. I wcale takie życie nie będzie łatwiejsze, może czasem mi nawet przynieść wiele powodów do smutku, ale nie chce okłamywać samej siebie. Wiem, że w razie większych problemów mogę liczyć na przyjaciół, którzy pomogą poukładać wszystkie teraźniejsze sprawy.

Zbudowałam już fundamenty swojego życia, teraz wreszcie mogę zacząć budowę czegoś większego (…).

I dokonam tego :]