Słowa z tytułu notki usłyszałam całkiem niedawno w jednej z moich zgoła nielicznych ostatnio rozmów na gadu gadu. ‚Ogarnij się’ heh brzmi zabawnie, bo tak naprawdę nie wiadomo do czego się słowa te odnoszą. Od tego czasu trochę nad tym myślałam. Słuchałam przy okazji różnej muzyki, a ta jak wiadomo często skłania do myślenia.

Nic nie przychodzi do głowy
samotny człowiek w środku dnia
zupełnie sam, na ulicy gwar
zgubione szczęście
nigdy nie wraca, choć byś chciał
tyle w życiu się zmienia
zaufaj przeznaczeniu…

Jakiś czas temu, już nie tak całkiem niedawno straciłam coś, co choć tylko istniało wewnątrz mnie i tak dawało szczęście. Uczucie to w połączeniu z nadzieją dodawało mi optymizmu, pozwalało cieszyć nawet wtedy gdy coś nie wychodziło. Nagle zniknęło… może kiedyś powróci. Choć możliwe, że tak też się i stać miało, bo dzięki temu inaczej patrzę na życie. Straciłam coś dobrego, lecz wraz z tym uleciała też część mojej naiwności i łatwowierności…

Nic nie przychodzi do głowy
nic nie poprawisz, choć byś chciał
czekaj na wiatr, zjawi się sam
wykorzystaj tę chwilę
może cię spotkać w środku dnia
nie trać wiary w marzenia
tyle jest do stracenia

Myślałam, że niektóre moje zachowania i nie przez przypadek wypowiedziane słowa zmienią na lepsze coś w moim życiu… czasem się udawało, lecz czasem też przez to cierpieli inni… nie chciałam żeby tak to wszystko się kończyło… chciałam tylko szybko coś osiągnąć i nawet nie myślałam, że mogę tym skrzywdzić innych…
przepraszam!

Teraz nie będę niczego na siłę przyspieszać, będe czekać z nadzieją, że kiedyś to czego pragnę się spełni… Boję się tylko, że skończy mi się czas, gdy już dostanę to czego tak bardzo chciałam… i zrozumiem, że straciłam życie tylko na biernym oczekiwaniu na prawdziwe szczęście…

Pijemy za lepszy czas
za każdy dzień, który w życiu trwa
za każde wspomnienie, co żyje w nas
niech żyje jeszcze przez chwilę…

Może wystarczająco dużo radości juz mnie w życiu spotkało… nie wiem czy zasłużę, kiedyś na pełnię szczęścia… więc pozostaje mi cieszyć się tym co było i tym co jest…
Choć nadzieja na ‚coś wspanialszego’ nigdy nie zniknie…

I będę czekała.
S.