Szczerze mówiąc nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Tak, po raz kolejny. Bo nie sądzę, żebyście oczekiwali tutaj informacji o kolejności wykonywanych przeze mnie w ciągu dnia czynnościach. O ile w ogóle ktokolwiek to czyta… Zatem jeśli, nie chciałabym banałem od siebie odstraszyć. Choć pewnie, mimo iż nie zdaję sobie nawet z tego sprawy, wszystko co do tej pory się tu pojawiło to niczego nie warte pierdoły. Jak wszystko co robię. Bo kogo to interesuję, co robię, myślę, czuję… no właśnie – nikogo.

Owy NIKT – to jest właśnie mój największy problem.

Nienawidzę być sama.

Wybywam, na krótko, ale zawsze… nad jezioro, nad Miedwie.
Ale i tak pewnie wszyscy mają to gdzieś…