Niekoniecznie byle jakiego, no i niekoniecznie też pociągu, ale rzeczywiście jeden fakt się zgadza. Nadszedł czas na podróż, której celem jest sielska wioska 90 parę kilometrów stąd o nazwie Łasko, gdzie w gronie wspaniałych ludzi, z którymi spędziłam 3 lata w liceum będę się bawić i szaleć.

Toteż powiem krótko:
Żegnajcie

wracam za tydzień