kiedyś

Kiedyś byłam różą dla twojego serca
Kiedyś byłam różą twoją
Cierniem jestem dziś
Gdy się przyglądasz mi
Nie kobietą
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz

Od czasu do czasu jakbym słyszała nadal
Jak przechodzisz przez mój próg
Miły
Od czasu do czasu choć wiem że nie mam prawa
Bo nie jestem twoja już

A na moim dachu gniazdo znów ożyło
Do domu bociany wróciły
A ja śniłam znów że jak one tu
Wrócisz miły
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz

Kayah

dziś

Gdzie K litera w notatniku
skreśl dzisiaj w nocy imię moje
i postaw krzyż a przy krzyżyku
znak ciszy posyp go popiołem
jeśli bóg istnieje

Sto zim i ani jedno lato
a czasem okruch z twego stołu
czekałam aż do bólu na to
zmieniona w małą garść popiołu
jeśli bóg istnieje

A kiedy odejdziesz
kiedy umrzesz
gdy cię nie będzie nocy tej
wtem przebudzą się kobiety dwie
jedna to matka
wyleje łez lawin
druga to ja
ja przeklnę twoje imię
i roześmieję się
przeklinając każdy dzień
gdy przy boku twym
nie mówiąc nic
stałam sto lat
jako żona
i się śmieje w głos
przeklinają każdą noc
a na końcu przeklnę
samą siebie
za to że kochałam ciebie

Wciąż widzę w twoim ciele anioła
co chwilę stoi a za chwilę leci
by szeptać mi u mego łona
jak ciastka musisz robić dzieci
jeśli bóg istnieje

Kayah

Tak mnie jakoś sentymentalnie wzięło na wspominki

Matura jak najbardziej pomyślnie jak na razie :]
90% ustny polski!!!
ony reszta poszła podobnie :D