squire blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2006

Niekoniecznie byle jakiego, no i niekoniecznie też pociągu, ale rzeczywiście jeden fakt się zgadza. Nadszedł czas na podróż, której celem jest sielska wioska 90 parę kilometrów stąd o nazwie Łasko, gdzie w gronie wspaniałych ludzi, z którymi spędziłam 3 lata w liceum będę się bawić i szaleć.

Toteż powiem krótko:
Żegnajcie

wracam za tydzień

Jest cicho, ptaki śpiewają gdzieś wysoko nad głową, a ja idę, i idę tonąc w mchu i trawie po kolana trzymając w ręku bukiet pachnących pięknie konwalii… i kiedy tak szłam wąchając te białe kielichy myślałam. Nad tym, jaką radość sprawię osobie, której je wręczę. I nagle, wpadła na mnie niczym pędzący pociąg myśl, jak bardzo JA bym się cieszyła, jakby ktoś obdarował mnie własnoręcznie tworzonym bukietem konwalii i chyba nie bez powodu ten ktoś był płci przeciwnej. Ale wokół nadal było cicho, a ptaki dalej śpiewały…

Czasem jest pełno ludzi po to,
aby głębsza była samotność.

Anna Kamieńska

O k****, ja p*******… nie dostane się. No nie ma bata… Powiedzmy sobie wprost. Nie dostanę się. No ok… zaoczne, może tak, dzienne?
no way!

Co jeszcze?
Acha, tak… historia.
We wtorek.
Już.

Jezu K**** Dżizus…

Może ją zdam, w końcu to tylko 30% ale nic więcej, nie mam szans. Prawo? Jasne, Marzenia są dobre, jest o czym pomyśleć. No dobra ale koniec już tych marzeń. Trafię na amatorską fotografię i będę robiła zdjęcia do biuletynów prawniczych kumpli z klasy albo poszukiwała sensacji na brudnych ulicach miasta. taaak…

No. Chyba sie boję.
Trochę tylko…
Kurwa.

I tradycyjnie, cytat z artukułów internetowych:

‚Panowie – tak czy inaczej, kobiety są bardzo spostrzegawcze, potrafią wyciągać właściwe wnioski i zwykle dobrze wiedzą, co robią.’

Oj wiemy wiemy… i to czasami aż za dobrze :]

Więc Panowie… bądźcie czujni.

ZAWSZE
:]

kiedyś

Kiedyś byłam różą dla twojego serca
Kiedyś byłam różą twoją
Cierniem jestem dziś
Gdy się przyglądasz mi
Nie kobietą
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz

Od czasu do czasu jakbym słyszała nadal
Jak przechodzisz przez mój próg
Miły
Od czasu do czasu choć wiem że nie mam prawa
Bo nie jestem twoja już

A na moim dachu gniazdo znów ożyło
Do domu bociany wróciły
A ja śniłam znów że jak one tu
Wrócisz miły
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz

Kayah

dziś

Gdzie K litera w notatniku
skreśl dzisiaj w nocy imię moje
i postaw krzyż a przy krzyżyku
znak ciszy posyp go popiołem
jeśli bóg istnieje

Sto zim i ani jedno lato
a czasem okruch z twego stołu
czekałam aż do bólu na to
zmieniona w małą garść popiołu
jeśli bóg istnieje

A kiedy odejdziesz
kiedy umrzesz
gdy cię nie będzie nocy tej
wtem przebudzą się kobiety dwie
jedna to matka
wyleje łez lawin
druga to ja
ja przeklnę twoje imię
i roześmieję się
przeklinając każdy dzień
gdy przy boku twym
nie mówiąc nic
stałam sto lat
jako żona
i się śmieje w głos
przeklinają każdą noc
a na końcu przeklnę
samą siebie
za to że kochałam ciebie

Wciąż widzę w twoim ciele anioła
co chwilę stoi a za chwilę leci
by szeptać mi u mego łona
jak ciastka musisz robić dzieci
jeśli bóg istnieje

Kayah

Tak mnie jakoś sentymentalnie wzięło na wspominki

Matura jak najbardziej pomyślnie jak na razie :]
90% ustny polski!!!
ony reszta poszła podobnie :D

Rok szklny się skończył. Rozwiązali nam klasę 3D. od września będzie nowa 3D ale to już nie to samo. My zawsze, przynajmniej dla mnie będziemy tą wspaniałą 3D, którą będę zawsze wspominała.

Nie wiem ile osób z mojej klasy tu wchodzi, ale to chyba najmniej ważne. tym razem nie będzie notki o zabarwieniu feministycznym. To będzie raczej jakieś sentymentalne wyznanie, a chyba bardziej podziękowanie niż wyznanie.

Bo z dniem dzisiajszym chciałabym podziękować tym, którzy najbardziej wpłynęli na moje życie czyniąc je lepszym.

Zatem szczególne podziękowania należą się:

Przemkowi
Byłeś w moim życiu najważniejszy. Wszystko co się zaczyna musi sie i skończyć. Mimo wszytsko dziękuję za całe trzy lata, ale w szczególności za to wspaniałe 15 miesięcy. Pamietaj, że zawsze możesz na mnie liczyć. Buźka

ORGANIZACJI KoT
[sorry, dziewczynki, że nie jesteście na samym szczycie, mam nadzieję, zę mi to wybaczycie :D]

Ogólnie za wsparcie, podniesienie na duchu i za to, ze jest. Buziaczki, cmokaski i co tam sobie tylko dziewczynki wymarzycie :)

Mazurkowej
Za to, że nie bałaś sie podejśc kiedy inni sie bali i jakoś mnie zawsze ratowałaś :D

Wiśni
Za nieśmiertelne rozmowy na tematy różne i podłużne…

Agacie
Za wspólne wypatrywanie sama-wiesz-kogo na ulicach i wiele niezapomnianych chwil pełbych smiechu.

EKIPIE z KARPACZA

Katrin
Za wszelką pomoc, zawsze kiedy ego potrzebowałam

Maćkowi
Za postawę – wiecznie głodnej Maciejki z termoforem :P

Mareczkowi
Za super imprezy jakimi raczył nas przez całe LO :

Ulce
Bo wytrzymywała ze mną i moją chorobą psychiczną wiele godzin w jednej ławce :]

Badboyowi
Za wszystkie rady i wspólne pogawędki

Darii
Ona sama wie już za co :}

EKIPIE Z KFC

Modzelkowi, Sylwii i Komornikowi
Za wspaniale spędzony czas na zwykłych babskich plotach :]

Marcelinie
Za całokształt twórczości :) Złote zmieniaki, ramkę na filmie studniówkowym :P

Krukowi
Za jej wieczne fazy i rozbrajanie towarzystwa opowieściami dzienwj treści :D

Paszce
Za to jak często rozbrajała nas swoją postawa i sobą :D

Makasiowi
Za to, że nas woził od czasu do czasu, konsumował moje kanapki, jak nie chciał z nimi do domu wracać :]

Dziękuje też wszytskim, nie tylko tym z mojej klasy, za kazdy dzień spędzony w LO6, który odrywał mnie od szarej rzeczywistości moich problemów :)

buzaiczki


  • RSS