Jutro wiosna.
I co z tego?
Za oknem mgła niczym mleko i śnieg po kolana.
To tak teraz wiosna wygląda?

Jutro dzień sportu.
Vae Victis

Wcale pesymistką nie będąc, raczej w czarnych barwach widzę to co ma się jutro wydarzyć. Przynajmniej w kategorii mixów siatkówki uczniów.
Będą baty…

A do tego nasza klasa – dzieci wiecznie nieprzygotowane do życia, zamiast jakkolwiek przysposobić się do tego wątpliwie wartościowego wydarzenia sportowego, jak zwykle zapomniała o całej imprezie. No cóż, od zawsze naszą najmocniejszą stroną był spontan.

A teraz mała abstrakcja od tematu powyższego, ale siedzi to we mnie od dłuższego czasu:

‚Gdybyś mnie kiedyś miał przestać kochać, nie mów mi tego… Bóg tego także nie czyni, gdy zsyła zarazę i głód. On tylko śmieje się z wysoka, choć dobrze wie, że oazy zamienia w pustynie…’