zmianim formę wyrażania tego co myślę, czuję… zmieniam formę bloga. Nie będę pisała od siebie. Bo kogo do cholery obchodzi jak ja się czuję.

Zmaknę sie w formie… formie, która nie będzie mnie ograniczała, ale jednak narzucała jakies normy.

Nie wiem czemu, ale ten mój blog taki smętny. A przecież piszę go tylko po to, żeby służył jako lekarstwo. Myśli są w innym miejscu. A tu, tu miało być coś antydepresyjnego. Więc niech takie będzie.

Jeśli czujesz się:
- mały
- smutny
- bezużyteczny i w depresji,

to może pomyśl o tym że:

Kiedyś byłeś najszybszym i najbardziej farciarskim plemnikiem w swojej grupie!