No niestety ferie już za nami… (piszę to dopiero teraz bo sama wczoraj dopiero z ferii wróciłąm). mam nadzieję że wszytskim się ten czas udał ;]

Ja osobiście byłam we Włoszech na nartkach. Jeździłam sobie na lodowcu na wysokości 3250 metrów. Trasy i śnieg super – niesamowite wręcz… szkoda tylko że wszytsko co dobre tak szybko się kończy.

Wróciłam wczoraj około 3 rano :D A dzisiaj polazałam do szkoły – bo w sumie czemu nie :D W końcu zobaczyłam krewnych i znajomych :D

Jak tylko odzyskam kabelek od aparatu wrzuce tu jakies fotki :D

A tymczasem życze miłej nauki (Boże mam do napisania 6 sprawdzianów i poprawienie kilku) oraz miłego czas spędzonego poza szkołą (niadługo 5 dni wolnego :D).

Pozdrawiam