Witam wszystkich po mojej nieobecności… zaczeni od zeczy ktore wydarzyly sie jako pierwsze…

Zatem jako pierwszy objawia mi sie moj wyjazd do Anglii… wujechalam sobie o 19.00 z mojego miasta i juz po 17 godzinach jazdy bylam w Londynie… potem tylko 4 i bylam na miejscu. Codzienni uczeszczalam do szkolu, ktorej nazwe bede przedstawaic tutaj za pomoca tzrech literek: ELC. Moja szkola byla suuper… poznalam tam wielu odlotowych ludzi z calego swiata. Najbardziej polubilam Alie (Alia byla z Syrii). Naprawde niesamowita osobowosc… Ale zaraz po niej byla cala grupa Japonczykow, jaden Tajlandczyk i inni… (postaram sie wrzucic ich zdjecia). Powiem szczerze ze trzy tygodnie to zdecydowanie za malo… Podczas mojego pobytu chodzilismy razem na dyskoteki, siedzielismy do nocy na plaży i chodzilismy do kina… Naprawde przyznam sie wam ze to bede na 100% niezapomniane wakacje, i moge smialo powiedziec ze jedne z najlepszych w moim zyciu… Chcialabym tam wrocic ale niestety sie nie da… Pojade za rok, ale tam juz nie spotkam moich niepowtarzalnych tegorocznych przyjaciół… Wrocilam w niedziele i w sumie nic ciekawego sie nie wydarzylo… Caly czas piszemy sobie maile… We wrzesniu przyjeżdża do mnie moja przyjaciółka z Japonii :)… Naprawde to jest cos nie do opisania.
Wiec to by było na tyle na temat pierwszej czesci tematu. Teraz coś o drugiej czesci… 12 sierpnia opuszczam nasz piekny kraj i udaje się do Turcji na dwutygodniowy wypoczynek w basenach pelnych cieplej wody i codziennie swiecacym sloneczku.

Pozdrawiam i czekam na pytanie i komentarze :)