Musze się pochwalić, że nasza akcja przeniesienia gwiazdy z Pomnika Wdzięczności zakończyła się sukcesem. Po wielu wysiłkach udało nam się szczęśliwie dotransportować ja do Muzeum Narodowego w Szczecinie.

Cała akcja zaczęła się o godzinie 15.00 na ulicy Gdańskiej. Czekaliśmy już tylko na dźwig i ciężarówkę. No i doczekaliśmy się… Rozpoczęło się ładownie gwiazdy (która ważyła mniej więcej 5 ton) na ciężarówkę, mocowanie jej i uzgadnianie ostatnich szczegółów odnośnie pilotażu ciężarówki, kolejności w kolumnie samochodów oraz tego, kto się z kim zabierze (oczywiście tak, żeby nikt nie został). W międzyczasie, kiedy wszystko działo udzieliliśmy wywiadów Kurierowi Szczecińskiemu i Głosowi Szczecińskiemu oraz zrobiliśmy sobie kilka(naście) fotek. Wreszcie wszyscy załadowali się do samochodów i wyruszyliśmy. Na początku jeden samochód jako pilot, następnie ciężarówka z naszą gwiazdeczką, potem dwa samochody osobowe wypełnione po brzegi naszą klasą, następnie dźwig oraz zamykający kolumnę mój środek transportu, z naszym prof. o historii i (jak zresztą w każdym innym samochodzie) moja klasą ;]

Dojechaliśmy na miejsce, dźwig robił na dziedzińcu Muzeum porządek, a my pokazywaliśmy się przed kamerą TVP 3 Szczecin. Po udzieleniu wywiadu i kamerowaniu rozpoczęła się akcja rozładowywania gwiazdeczki. Ciężarówka wjechała na dziedziniec w towarzystwie licznych fotografów (zarówno profesjonalistów jak i naszych rodziców). Dźwig zaczepił swoje liny o gwiazdeczkę i zaczął ją powoli unosić w górę, potem zmienił lekko kierunek i zaczął opuszczać, aż gwiazdeczka z lekką pomocą żołnierzy legła na ziemi. Wykonano jej kilka zdjęć, a my udaliśmy się do dyrektora, by przekazać mu symboliczną tabliczkę, która miała mieć miejsce koło naszej gwiazdeczki. Towarzyszyły temu oczywiście liczne błyski fleszów ;]

I na tym cała akcja się skończyła, ale dzięki niej chociaż trochę zaistnieliśmy w mediach i co najważniejsze mamy tę satysfakcję, że udało nam się coś, co wydawało się niewykonalne. Zdjęcia są już wywołane, więc niedługo postaram się dodać je na bloga, żebyście mogli, chociaż wyobrazić sobie jak cała akcja przebiegała. Jakbyście chcieli znać jakiekolwiek szczegóły to śmiało pytajcie

Pozdrawiam wszytskich