Czy tego chcemy, czy nie święta nieuchronnie mają się ku swemu końcowi… Nie wiem jak wy ale ja w te dni nieziemsko się najadłam. Poza tym święta minęły spokojnie… Zajączek wpadł z kilkoma czekoladowymi jajkami, wodna bitwa rozegrała się na schodach do mojego pokoju (wygrałam, bo szturm został odparty) i było jak zawsze wesoło. POza tym nie wydarzyło się już nic, o czym można było by wam tutaj napisać. A jak tam u was święta minęły?? Wydarzyło się coś ciekawego??

Pozdrawiam wszystkich ;]