Jakis czas temu (dokładnie to 19 marca) byłam na całonocnym mataronie w Multikinie. O 22.30 rozpoczęła się projekcja pierwszej częście Władcy Pierścieni… Przerwa było około 1.30 do 2, w trakcie której dostaliśmy za darmo kawę i mogliśmy rozprostować kości… Kolejna przerwa zastała nas około 5.15. Cały mataron skończył się o 9.15… Jak dla mie było super i mnie się podobało… Udało mi się ani razu nie przysnąć ;p

A tak poza tym to ostatni tydzień nic nie przyniósł, byliśmy na PO w bunkrach (przepraszam, w budowlach ochronnych) Urzędu misata i na kilku spacerach… Ogólnie to nic nowego się nie wydarzyło…

Nadal nie mam weny i nie wiem o czym mam pisać, bo nic dziwnego, strasznego tudzież ciekawego się nie wydarzyło, w związku z czym nie mam o czym pisać…

Nie chcę was już zanudzac dlatego kończę
Pozrawiam