squire blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

1 komentarz

Po dość długim milczeniu (spowodowanym moim brakiem weny) postanowiłam coś napisać. Niestety natchnienie jeszcze nie wróciło więc nie macie co liczyć na jakiekolwiek długie wywody.
Zacznę od tego, że jestem z siebie dumna, bo nareszcie zaczynam zbierać jakies (w miare możliwości) dobre oceny. Co Wam tu jeszcze napisać? Nie wiem… Moze to, że za 7 dno odbędzie sie premiera filmu: Matrix Rewolucje – mam nadzieję,że to będzie COŚ.
Widzicie… to już chyba koniec tego co chciałabym wam napisać… Właściwie to nie wiem po co pisze wam tą notkę bo na 100% jest beznadziejna…

Pozdrawiam wszystkich
Sandra

Dzien kota…

4 komentarzy

Wiem, ze piszę o tym trochę po czasie, ale niestety nie było mnie do tej pory na necie…
Jak już wiecie (albo jeszcze nie) w ubiegłą środę mięliśmy dzień pierwszoklasisty (dzień kota). W związku z tym na trzy przerwy nasz klub zmienił się w sale sądową. Był to nasz projekt, który miał przedstawić naszą klasę i profil na jakim jesteśmy. Zabawa była odlotowa, śpiewaliśmy klasowo Britney S. z jej „hitem”: „Lucky”, tańczyliśmy i śpiewaliśmy… ogólnie było odlotowo.
Nie wiem co mam jeszcze napisać wiec zapraszam do zadawania pytań w kometach…

Pozdrawiam
Sandra

Kiedy dzisiaj rano wychodziłam z domu z przekonaniem, że stracę jedno nieprzygotowanie z gegry, dostanę jedyneczkę z historii, zawalę kartkówke z matmy nie przypuszczałam, że wszystko może potoczyć się inaczej… A było to tak:

Rano miałam dwa polskie… ku mojemu zdziwieniu dostałam + za aktywność co do tej pory nie zdarzało mi się często. Następnie spokojnie przeminął niczym nie wyróżniający sie angielski. Następnie dostałam do ręki banalnie prostą kartkówkę z matematyki, z geografii też mi się udało, bo miałam na tej lekcji test absolwenta z polskiego. Największym hitem oraz jednocześnie potwierdzeniem mojego dzisiejszego szczęścia była kartkówka z historii. Jak do niej doszło? To długa historia ale myślę, że mogę ją wam przedstawić w telegraficznym skrócie:
Jak zawsze na biurku prof. Okonia leżała kartka z nieprzygotowaniami. Kiedy gość wziął ją do ręki okazało się, że jest na niej wczorajsza data!!! Teraz pewnie myślicie: ‚i co z tego’, już wyjaśniam. W tym momencie Okoń zgniótł, tą kartkę, oznajmił, że to były wczorajsze nieprzygotowania i powiedział: „…proszę bardzo, rząd piewszy, rząd drugi…” czyli zafundował nam kartkówkę. Byliśmy w szoku, ale pomimo to wyciągnęliśmy karteczki i pochowaliśmy książki. Mieliśmy około 6 min na opracowanie podanego tematu (w moim przypadku: ustrój polityczny Sparty). Muszę wam przy okazji wyjaśnić, że 3 u Okonia jest bardzo wysoką oceną, a otrzymanie jej to nie lada wyczyn. Naprawde. To teraz wyobraźcie sobie jaką miałam minę jak zobaczyłam, że dostałam 4!!! Byłam w szoku. Uff… to mniej wiecej wszystko
A reasumując cały dzień udało mi się:
-zatrzymać nieprzygotowanie z geografii
-dostać + z polskiego
-dobrze napisać kartkówkę z matmy
-napisać kartkówkę z historii na 4!!!

Był to cudowny piatek. Mam cichą nadzieję, że szczęście się ode mnie nie odwróci i pomoże mi w przyszłym tygodniu, szczególnie na historii.

A teraz pozdrawiam wszystkich

P.S.
Jakby ktoś miał jakieś sugestie zapraszam do komentarzy…

P.S.2
Zmieniłam leciuchno wyglad bloga… co wy na to? To chyba jeszcze nie koniec zmian ale na razie nie mam koncepcji…


  • RSS