Tak, tak tak… to już koniec… nareszcie. Efektem tego całego ‚wyścigu szczurów’ jest to, że dostałam sie do Liceum Ogólnokształcącego VI. Ciesze się, choć czyje tez pewna nutkę zawodu… (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi.) W każdym razie wszytko mam już za sobą, i teraz pozostaje mi tylko czekać do września na rozpoczęcie roku… Ale teraz już nie mam zamiaru myśleć o roku szkolnym, skoro przede mną całe dwa miesiące wakacji…
Jest jeszcze tylko jedna rzecz.

Chciałabym podtrzymać na duchu wszystkie osoby, którym jeszcze nie udało sie znaleźć szkoły… Pamiętajcie. Wszystko będzie dobrze… na pewno nie zostaniecie sami… zawsze możecie na nas liczyć.

A teraz powracam do weselszych tematów, np. takich jak wakacje ;] Teraz możemy juz poczuc je w pełni… to jak krótki (w porównaniu do roku szkolnego) okres odrodzenia… W tym czsie mozemy (w miare mozliwości) robić to, na co mamy ochotę, nie wzbraniani, przez zadne terminy (no chyba, że towarzyskie ;]). Dobra nie chcę was już zanudzac tymi notkami, wiec życze tylko wszystkim:

Wspaniałych wakacji, żeby przebiegały one tak, jak tylko sobie je wymarzycie.

Pozdrawiam
Sandra