…po mojej dłuższej nieobecności spowodowanej brakiem weny tudzież innymi czynnikami takimi jak brak wolnego czasu. Jednak dzisiaj wreszcie się zmobilizowałam i postanowiłam coś napisać ;]. W piątek wróciłam z wycieczki i na ten temat mogę napisać tylko jedno: Było zajebiscie. Czas mijał nam pod znakiem muzyki z Matrixa, której notabene teraz także słucham. Za hasło przewodnie tego wyjazdu możemy wziąć mały cytacik z piosenki P.O.D. „Sleeping awake”:

‚Dreaming of Zion awake
sleeping awake…’

Ogólnie był to bardzo udany wyjazd, i muszę przyznać, że pomimo iż nie byłam ze swoją klasa czułam sie jak u siebie, co jest dużą zasługa dziewczyn z klasy IIIa, a szczególnie tych, które mnie przygarnęły… ;] Wielki CMOKKK Wam za to… Zaledwie dzień po przyjeździe bo już w sobotę po raz trzeci (tym razem z dziewczynami z wycieczki) udałam sie na Matrixa. Nie żałuje tego, ponieważ nadal uważam ten film za najlepszy w naszych czasach ;]. Mam nadzieje że nie tylko ja jestem pod jego wpływem (a wiem że tak jest) ;]

Pozdrawiam wszystkich a szczególnie dziewczyny z klasy IIIa, a jeszcze szczególniej te, które mnie przygarnęły czyli: Agatke (Bieliźniaka), Tinę (Smith’a) i Asie (Niobe) ;] Wielki CMOKK dla Was

Neo pozdrawia Bieliźniaka ;]